Życzliwi poinformowali Plotkarza, że posłanka Renata Janik postanowiła spędzić urlop nie w Grecjach czy Hiszpaniach lecz nad starym dobrym polskim Bałtykiem.
Wybrała się więc wraz z mężem, córką i przyszłym zięciem do Jastrzębiej Góry. Bardzo miała ochotę poopalać się i popływać, co naprawdę lubi, ale - niestety. Nie było jej dane. Ona i reszta rodziny musieli zadowolić się spacerami i jazdą na rowerach z bardzo prozaicznego powodu. Pogoda nie dopisała.
Z pogodą była prawdziwa plaża.