Doszły nas niepokojące wieści, że burmistrz Włoszczowy Bartłomiej Dorywalski chodzi w ostatnich tygodniach jak z krzyża zdjęty i ma ku temu powód naprawdę poważny.
Jakiś czas temu ktoś zaczął rozpuszczać pogłoski o pewnym mocno obyczajowym skandalu, którego pan Bartek miał być głównym bohaterem. Nasze wtyczki, które znają go nie od dziś, są przekonane, że padł ofiarą grubej prowokacji. Zresztą sam zainteresowany zawiadomił o sprawie prokuraturę, bo ma dość półuśmieszków i szeptów po kątach. Nawet Plotkarz się nie dziwi. Bo jak jest z plotką?
Wylatuje skowronkiem. Ale wraca wołem.