- A gdzież to Plotkarz się tak upasł?! – powitał nas z nieodmienną kurtuazją sekretarz Urzędu Miasta Janusz Koza.
– Za duży brzuch – oświadczył, zmierzywszy nas krytycznie wzrokiem. - Trzeba się za siebie wziąć. Ja na przykład schudłem ostatnio kilkanaście kilogramów. I nie stosuję żadnej diety – oznajmił. Na nieśmiałe pytanie Plotkarza, jakim cudem w takim razie mu się to udało, rzucił: - To proste. Nie objadam się po nocach.
Ta metoda na pewno mu się nie odbije czkawką.