Nasza redakcyjna koleżanka Dorota Kosierkiewicz zgarnia ostatnio trofea całymi pęczkami.
Po laurach prezydenta w dziedzinie kultury, nagrodzie krakowskiego IPN za najlepszą audycję historyczną oraz Srebrnym Nurcie za promowanie historii regionalnej, otrzymała w poniedziałek nagrodę Rady Programowej TVP Kielce za film „Polowanie na kata” oraz kolejną w kategorii „osobowość telewizyjna”. Plotkarz zapytał ją więc, czy nie czuje się nieco oszołomiona taką ilością sukcesów. Pani Dorota machnęła tylko ręką. – Najlepiej to ja się czuję na planie, a nie odbierając nagrody – oświadczyła. One są na drugim planie…