Profesor dr hab. Krzysztof Grysa, prorektor ds. innowacyjnej gospodarki i współpracy z przemysłem Politechniki Świętokrzyskiej w Kielcach, w czasach liceum – jak sam przyznaje – sporo wagarował.
Ale uwaga! Jego szkolna absencja miała zaiste dosyć nietypowy wymiar i Plotkarz musi przyznać, że po raz pierwszy w życiu spotkał się z podobną formą ucieczki z lekcji. Otóż gdy chłopaki się już zorganizowali, szli na łono natury i… uczyli się. Bowiem uznawszy, że w szkole jest zbyt nudno, łykali wiedzę w plenerze. – Chyba, że padał deszcz, to zostawałem w szkole i na wagary nie chodziłem – oświadczył pan profesor.
Paradoksalnie – nauka nie poszła w las!