Wiceprezydent Czesław Gruszewski był na niedawnej premierze spektaklu „Caryca Katarzyna” w kieleckim teatrze. Dzieląc się wrażeniami ze współpracownikami zażartował, że gdyby wiedział, co go czeka, to nie siedziałby na balkonie, tylko w pierwszym rzędzie.
Żart zrozumiały: przedstawienie jest, jak wiadomo, mocno skandalizujące. Dość powiedzieć, że jedna z aktorek paraduje przez jego większą część naga po scenie i oferuje swe wdzięki najbliżej siedzącym widzom. Generalnie zresztą publiczność nie była szczególnie premierą zachwycona – duża część nawet nie klaskała.
Bo czy to sztuka zrobić taki teatr?