Dotarły do nas pogłoski, w które – jako żywo – trudno nam uwierzyć. Nasze czujki ustaliły, że zdyscyplinowana jak pruski oficer wojewoda Bożentyna Pałka-Koruba ma pewną słabość konsumpcyjno-gastronomiczną, której nie może się oprzeć.
Ba, nawet nie zamierza! Bo o ile wojewoda potrafi trzymać dietę i odmówić sobie tego, co jej szkodzi, o tyle nie jest w stanie przejść obojętnie obok… lodów. Zajada je ponoć przy każdej nadarzającej się okazji.
Prawda, jakie to s ł o d k i e?