Sekretarz miasta Janusz Koza, ma teraz niezły młyn w związku z nadchodzącymi wyborami (w końcu sam startuje z listy PiS), ale i tak znalazł ostatnio czas na podróż z synem do Warszawy.
Bynajmniej nie w celach turystycznych – pociecha rozpoczyna w stolicy studia, no i tata postanowił wszystkiego dopilnować i zadbać o locum dla niej. Plotkarz długo nie mógł wyciągnąć z sekretarza szczegółów, w końcu wydusił, że Konrad zamieszka na stancji, w żadnym razie nie w akademiku! – A właściwie dlaczego nie? – zapytał Plotkarz z głupia frant. Sekretarz tylko pokiwał głową i westchnął ciężko, jakby wszelkie blaski i cienie życia w domach studenckich miał w jednym palcu…
Tak, chyba musiał je dogłębnie p r z e s t u d i o w a ć…