Ulubiony bohater romantyczny Plotkarza, czyli senator Krzysztof Słoń wpadł niedawno na poranną rozmowę niemal w ostatniej chwili i tak zziajany, że tchu nie mógł złapać.
Redaktor Katarzyna Bernat, osoba o wielkim sercu, popatrzyła na niego współczująco i wspaniałomyślnie zapytała: - Z litością, czy bez litości? – Z litością! - wysapał senator, wiedząc, że w ten sposób prowadząca daje mu czas na dojście do siebie. I rzeczywiście, w eter popłynęła dodatkowa pieśń, a senator po chwili pojechał z koksem już bez żadnej zadyszki.
Można by rzec, że złapał drugi oddech…