Przebywająca w ub. tygodniu w Kielcach minister sportu Joanna Mucha otrzymała od prezesa Polskiego Związku Bilardowego Grzegorza Kędzierskiego "Bilardową Walentynkę".
Wszystko dlatego, że kieleccy bilardziści walczą z panią Minister o pieniądze na rozwój swojej dyscypliny sportu. Joanna Mucha nie dała większych nadziei sportowcom na spełnienie ich postulatów. Ci jednak nie zrażeni zaprosili panią Minister na zawody bilardowe.
Mamy dziwne przekonanie, że gdy pani Minister wybierze się w końcu na jakieś zawody bilardowe w ręce będzie trzymała kij ... do bejsbola.