Jeśli już jesteśmy przy ubiegłotygodniowych gościach naszego radia. Wpadł do nas także znakomity Robert Mazur, czyli dowódca Kieleckiego Ochotniczego Szwadronu im. 13. Pułku Ułanów Wileńskich. Oczywiście w mundurze ułana. Gdy już udawał się do studia, nasza bystrooka koleżanka Katarzyna Bernat wypatrzyła leżący na podłodze… guzik. – Chyba się panu urwał – zwróciłą uwagę gościowi. – Faktycznie, zawsze mam z nim kłopot – pokiwał głową pan Robert i schował zgubę do kieszeni.
Zapiął tę sprawę na ostatni guzik.