Jakiś czas temu Plotkarz gawędził z prezydentem Wojciechem Lubawskim o literackich upodobaniach, nie pierwszy raz zresztą, więc nie było dla nas zaskoczeniem, że lubi on niektóre książki Fuentesa, prozę Williama Faulknera, kryminały Raymonda Chandlera i tak dalej.
Ale gdy zgadało się o dziecięcych fascynacjach, prezydent nas zaskoczył: – Absolutnie „Dzieci z Bullerbyn” Astrid Lindgren! Cóż za wspaniała książka o przyjaźni, o innych podstawowych wartościach. Ona miała wpływ na moje życie! Tego byśmy nigdy nie wyczytali między wierszami…