Na otwarcie siedziby Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej wśród zaproszonych gości był też zacny rektor Politechniki Świętokrzyskiej Stanisław Adamczak.
Niestety, osoba anonsująca gości nie popisała się jakąś szczególną znajomością osobistości kieleckiego świata nauki bowiem zapowiadając rzeczonego wypaliła: - Stanisław Adamczak, rektor Politechniki K r a k o w s k i e j! – Świętokrzyyyyskiej! – zabuczeli goście. A pan profesor z niezmąconym spokojem rzucił: - Po uroczystości zadzwonię do mojego kolegi z Krakowa i oznajmię mu, że zająłem jego stanowisko!
I w tej sposób obydwaj dostaną szkołę…