Szpiedzy Plotkarza natknęli się ostatnio na Mieczysława Tomalę, dyrektora Wydziału Edukacji, Kultury i Sportu Urzędu Miasta.
No i á propos sportu: pan dyrektor postanowił w miniony weekend posłuchać głosu Natury, wzywającej go z nartami na stok, i wybrał się na Telegraf. Szpiedzy zapytali, jak mu się szusowało, ale nasz bohater pokręcił tylko głową. – Nie jeździłem. Wypiłem herbatkę i pojechałem do domu. Śnieg był coś nie za bardzo – oświadczył.
A nie forma?