Jakoś tuż przed świętami Plotkarz natknął się na prezesa kieleckiej Korony Tomasza Chojnowskiego.
Gdy już złożyli sobie życzenia, prezes Tomasz z niekłamaną nutką wymówki w głosie powrócił do turnieju piłkarskich trójek, w którym uczestniczył, a Plotkarz skrytykował jego brak formy fizycznej i ogólną niemoc. – Ale tego, że byłem na tym turnieju najstarszy, a grałem przeciwko młodzieży, to się nie napisało… – sapnął prezes i łypnął okiem złowieszczo, a Plotkarzowi zrobiło się tak wstyd, że natychmiast pokazał sobie czerwoną kartkę.
Bo żeby tak sfaulować prezesa…