Ksiądz Sławomir Sarek, rzecznik kieleckiej Kurii, przyzwyczaił dziennikarzy, którzy przychodzą na jego konferencje prasowe, do słodkich poczęstunków.
Na przedostatnim spotkaniu podał przepyszne podobno ciasteczka, oświadczając, że mają walor dodatkowy: piekł je sam. Na ostatniej ciasteczka również się pojawiły, ale gdy żurnaliści zapytali, czy to też jego dzieło, odparł: – Są ze „Społem”, bo zaspołem!
Takie wyjaśnienie nawet im się nie ś n i ł o!