Gdy ostatnio zajrzał do nas Piotr Chrapkowski, rozgrywający Vive Tauron Kielce, poważnie obawialiśmy się o jego zdrowie.
„Chrapek” to mężczyzna słusznej postury, mierzący ponad dwa metry wzrostu, dlatego z trudem pokonywał kolejne przeszkody w postaci dosyć nisko osadzonych framug. Od razu zaczęliśmy się zastanawiać, czy taki wzrost bardzo utrudnia mu żywot. – Nie! Przyzwyczaiłem się, że od razu przy wejściu, w drzwiach, muszę nisko pochylić się i powitać gospodarzy – odparł z uśmiechem kielecki szczypiornista.
I to się nazywa wysoka kultura!