W minioną niedzielę na dorocznym Turnieju Trójek nasz specjalny wysłannik obserwował zmagania zespołu Przyjaciele Korony, w którym zagrali m.in. trener kieleckich piłkarzy Martin Rojo „Pacheta” oraz prezes klubu Tomasz Chojnowski.
No i o ile szkoleniowiec radził sobie wyśmienicie, to jego pracodawca już gorzej. Prezes – jak wynika z obserwacji naszego człowieka – był bez formy, nogi mu się plątały i tchu brakowało w płucach. Braki nadrabiał ambicją i walecznością, ale to nie wystarczało. Plotkarz sugerowałby Prezesowi regularne treningi w celu poprawy kondycji.
K o r o n a chyba mu z głowy nie spadnie?