Jako współautorowi, trochę Plotkarzowi niezręcznie pisać o pewnym zdarzeniu związanym z książką „Małgorzata idzie na wojnę”, ale może mu to Czytelnicy wybaczą.
Otóż pani Małgorzata Lubawska, małżonka prezydenta Wojciech Lubawskiego, czyli drugiego współautora, oświadczyła mężowi: - Czytałam tę książkę, gdy jeszcze była w fazie poprawek. Chętnie bym ją przeczytała w ostatecznej wersji. Mógłbyś mi dać egzemplarz? – Z podpisem, czy bez? – wypalił prezydent.
I tu nastąpił pewnie gwałtowny zwrot akcji…