Są konkursy, w których liczy się wiedza. Są takie, gdzie trzeba mieć refleks. A potem jest „Trzymam w garści”, czyli radiowa gra, w której najważniejsze jest jedno: nie dać się zmylić prowadzącemu.
Tym razem poprzeczka została zawieszona naprawdę wysoko, bo za mikrofonem stanął Paweł Jańczyk i postanowił opisać najprostszy przedmiot w sposób maksymalnie skomplikowany.
Zasady są proste. Prowadzący trzyma w dłoni przedmiot i opisuje go tak, żeby jak najtrudniej było go odgadnąć. Słuchacze dzwonią i próbują szczęścia. W teorii brzmi to banalnie, ale w praktyce padały odpowiedzi takie jak telefon, klucze, szczoteczka, nóż, filiżanka czy ładowarka, a właściwa wciąż pozostawała tajemnicą . Do tego dochodziły rozmowy o rondach, tulipanach i dzwonieniu z lodówki, co tylko podkręcało atmosferę i poziom absurdu.
Największą bohaterką tego odcinka została Iza z Morawicy, która dodzwaniała się tak często, że można było odnieść wrażenie, że ma bezpośrednią linię do studia. Upór się opłacił i to właśnie ona w końcu trafiła poprawną odpowiedź, zdobywając bilety na mecz Korony Kielce. Rozwiązanie okazało się zaskakująco zwyczajne, bo była to butelka, czyli przedmiot, który większość z nas widzi każdego dnia.
Jeśli chcesz sprawdzić, jak brzmi konkurs pełen nieoczywistych podpowiedzi, zabawnych rozmów i radiowego chaosu w najlepszym wydaniu, koniecznie posłuchaj całego nagrania.
Konkurs „Trzymam w garści” z nagrodami odbywa się na antenie Radia eM Kielce od poniedziałku do piątku o godzinie 9.15.
Ps. Najlepiej już teraz zapisz numer do studia 41 349 50 51, aby w czasie konkursu wybierać go równie szybko jak zwyciężczyni czwartkowego wydania "Trzymam w garści".