SPORT
Podtrzymać dobrą passę. Korona podejmie Lecha
Już w tę niedzielę (22 lutego) Korona Kielce zagra na Exbud Arenie z Lechem Poznań w ramach 22. kolejki PKO BP Ekstraklasy.
Złocisto-Krwiści przystąpią do tego spotkania w dobrych nastrojach po wygranym 2:0 meczu z Radomiakiem Radom. Jednakże jest to także szansa na przełamanie niechlubnej passy, gdyż kielczanie nie wygrali meczu na własnym stadionie od 27 września ubiegłego roku. Wówczas pokonali oni Lechię Gdańsk 3:0.
Trener Jacek Zieliński zauważył tę niemoc:
- Nie będzie łatwo się przełamać z takim rywalem, ale kiedy szukać lepszego momentu niż teraz? Zdajemy sobie sprawę, że ten fakt trochę ciąży nam, ale zrobimy wszystko, żeby poszedł on w niedzielę w zapomnienie.
Wyraził on także wielkie nadzieje, które pokłada w tym spotkaniu:
- Liczę na to, że to będzie ciekawy mecz, bo gramy z drużyną, która zazwyczaj prowadzi grę, która stara się dominować, jeśli chodzi o posiadanie piłki. Posiada olbrzymi potencjał, jeśli chodzi o ofensywę, bo każdy z zawodników w tej formacji jest w stanie zrobić różnicę, ale w takich meczach się fajnie gra. Dla takich starć warto trenować, bo możemy się zmierzyć z przeciwnikiem, który jest na szczycie i porównać się z tym poziomem. Zarówno my, jak i Lech jesteśmy na fali wznoszącej, zapowiada się ciekawy mecz!
W składzie Korony jedynym nieobecnym będzie Konrad Matuszewski, który zeszłotygodniowe starcie w Radomiu zakończył po pierwszej połowie.
- Konrad zasygnalizował ból mięśnia dwugłowego, nie chcieliśmy ryzykować. Po dokładnych badaniach okazało się, że jest tam spore naciągnięcie, które wykluczy go na ok. 4 tygodnie - powiedział szkoleniowiec Koroniarzy.
Dobrą informacją jest fakt, iż do kadry meczowej powróci Pau Resta, który złamał nos podczas spotkania z Zagłębiem Lubin.
- Myślę, że maska mu nie przeszkadza, bo wyglądał bardzo dobrze na treningach, nie unikał pojedynków główkowych, więc jest gotowy do gry - dodał trener.
Zieliński nie chciał jednak zdradzać szczegółów ustawienia lewej strony bloku defensywnego na niedzielną potyczkę.
64-latek podkreślił, że niedzielnego rywala Korony czeka ważne spotkanie i nie musi być wcale spokojny na boisku:
- Nie powiedziałbym, że Lech może podejść do tego spotkania spokojnie. Jest to aktualny mistrz Polski, zespół, który ostatnio zaczyna naprawdę dobrze wyglądać. Do ich składu wracają piłkarze po kontuzjach, którzy długo pauzowali, a byli kluczowymi postaciami, więc w chwili obecnej jest to drużyna dysponująca prawdopodobnie największym potencjałem piłkarskim, jeśli chodzi o Ekstraklasę i ten mecz w Lidze Konferencji to tylko potwierdził, mimo że był on specyficzny. Liczymy się z tym, że w niedzielę też będzie kluczowy dla Kolejorza w kontekście walki o tytuł mistrzowski, więc jesteśmy przygotowani na bardzo trudny pojedynek i skoncentrowanego przeciwnika, ale przed nimi stanie taki sam zespół z naszej strony.
Trener pochodzący z Tarnobrzegu nie spodziewa się, że Kolejorz będzie oszczędzał siły i wystawi kilku rezerwowych piłkarzy w wyjściowej jedenastce:
- Przypuszczam, że Lech wyjdzie najmocniejszym składem, na jaki będzie go w tym momencie stać.
Korona obecnie znajduje się na 8. miejscu w ligowej tabeli z dorobkiem 30 punktów, a Lech plasuje się dwa miejsca wyżej, mając 2 oczka więcej. Transmisja z tego spotkania już w niedzielę, 22 lutego, o godzinie 17:30 na antenie Radia eM Kielce i na emkielce.pl.





