REGION
Cena kusi, a zwrot… boli
Ostrożnie podczas zakupów w sieci – apeluje miejski rzecznik konsumentów. Do jego biura spływa wiele skarg i zażaleń związanych ze zwrotami produktów kupionych online. Kłopoty dotyczą szczególnie zagranicznych przedsiębiorców, najczęściej z Chin.
Jak zauważa Dariusz Pyk, Miejski Rzecznik Konsumentów, podstawowym kryterium, jakim się kierujemy podczas wyboru produktów w sieci jest… cena. I przedsiębiorcy doskonale o tym wiedzą.
– Skuszeni niską ceną dokonujemy zakupów, niestety później mogą się pojawić problemy. Przeważnie dotyczą one zwrotów. Oczywiście, w przypadku kupna online, możemy odstąpić od umowy kupna sprzedaży w ciągu 14 dni. Jednak jeśli firma pochodzi spoza Unii Europejskiej – często dotyczy to Chin – może okazać się, że koszty zagranicznej przesyłki przewyższają wartość produktu – mówi Dariusz Pyk.
Jak radzi, warto przed dokonaniem zakupów sprawdzić, czy firma ma adres do korespondencji na terenie Polski, a także czy posiada NIP lub REGON.
– Dobrze zajrzeć również do KRS i Centralnej Ewidencji Działalności Gospodarczej. Niestety nigdy nie ma stuprocentowej gwarancji wiarygodności, ale warto te problemy ograniczyć. Jeśli sprzedawca funkcjonuje na terenie UE, sprawę można zgłosić do Europejskiego Centrum Konsumenckiego – wyjaśnia.
W przypadku nietrafionych zakupów od przedsiębiorcy np. z Chin, kłopotliwa może być jakakolwiek komunikacja z firmą. Bo adres mailowy jest niewystarczający.
– Nie możemy się do danego podmiotu dodzwonić, nie możemy wysłać oświadczenia, listu poleconego z potwierdzeniem odbioru. Pozostaje nam tylko odesłać daną rzecz, ale koszt przesyłki jest wyższy niż wartość produktu – dodaje Pyk.
Konsumenci często zgłaszają również drastyczne różnice w wyglądzie produktu na stronie internetowej i na żywo.





