Pożary sadzy w kominach, zatrucia czadem i wiele innych zagrożeń wiąże się z rozpoczynającym się sezonem grzewczym. Wielu z nich można zapobiec stosując się do podstawowych zasad bezpieczeństwa. O rozwagę apelują strażacy, kominiarze i naukowcy.
Statystyki pokazują, że rosnąca świadomość mieszkańców regionu w tym temacie przyczynia się do zmniejszenia liczby tragicznych zdarzeń. O ile w całym 2025 roku w pożarach zginęły 23 osoby, o tyle od 1 stycznia do 30 września tego roku mundurowi odnotowali sześć ofiar śmiertelnych.
– O swoje bezpieczeństwo możemy zadbać bardzo prostymi środkami. Wystarczy zakupić chociażby czujkę dymu lub czujkę tlenku węgla. Okazuje się, że 51 procent pożarów jest związane z pożarem sadzy w kominach. Widzimy natomiast wzrost liczby zgłoszeń z udziałem tlenku węgla. Przeważająca większość z nich to zgłoszenia po sygnale z czujnika. To pozwala zapobiec niebezpiecznym zdarzeniom – tłumaczy st. bryg. Marcin Charuba, świętokrzyski komendant wojewódzki Państwowej Straży Pożarnej.

Od początku 2026 roku do końca września w regionie doszło już do 231 zdarzeń związanych z czadem. Śmierć poniosły cztery osoby, a 28 zostało rannych, w tym aż dziesięcioro dzieci.
– Budowanie świadomości i przekazywanie wiedzy to podstawa działań, mających na celu zapewnienie bezpieczeństwa mieszkańców. W ramach programów profilaktycznych mieszkańcy dwóch gmin otrzymali czujki dymu i tlenku węgla. Efektywność takiego rozwiązania jest badana – podkreśla dr Piotr Zalewski z Uniwersytetu Jana Kochanowskiego w Kielcach.
Kominiarze przypominają zaś o czyszczeniu przewodów kominowych: dymowych – co trzy miesiące, spalinowych – co sześć miesięcy, wentylacyjnych co najmniej raz w roku.
– Raz w roku również powinniśmy sprawdzić stan techniczny przewodów kominowych. Po sprawdzeniu wprowadzamy to do systemu i czekamy na akceptację. Protokoły wysyłamy na maila i tylko w takiej formy są ważne – zaznacza Edward Łysak, mistrz kominiarski.
Warto jednak pamiętać, że zagrożenie czadem jest zjawiskiem całorocznym i zdarza się również w miesiącach letnich. Wszystko przez tzw. odwrócony ciąg kominowy podczas wysokich temperatur i używanie gazowych podgrzewaczy wody przy niedostatecznej wentylacji.