Słuchaj nas: Kielce 107,9 FM | Busko-Zdrój 91,8 FM | Święty Krzyż 91,3 | Włoszczowa 94,4
Szukaj Facebook Twitter Youtube
Radio eM

PUBLICYSTYKA

Tomasz Natkaniec: cenzura kontratakuje

piątek, 16 stycznia 2026 20:40 / Autor: Tomasz Natkaniec
Tomasz Natkaniec: cenzura kontratakuje
Tomasz Natkaniec: cenzura kontratakuje
Tomasz Natkaniec
Tomasz Natkaniec

Ciekawe, kto najbardziej odetchnął po tym, jak prezydent Nawrocki zawetował ustawę o usługach cyfrowych, mającą blokować w internecie treści niebezpieczne dla dzieci? Może Krzysztof Stanowski, bo niejedna audycja  jego Kanału Zero mogłaby zostać zdjęta, gdyby jakiemuś donosicielowi, czyli sygnaliście, nie spodobało się choćby to, że Stanowski twierdzi, iż sa dwie płcie. Bo jakoś tak się dziwnie składa, że ta ustawa, oprócz ochrony małoletnich, chroniła też od krytyki.... lewackie absurdy i groziła konsekwencjami za ich negowanie. To mechanizm kneblowania wolności słowa już dobrze znany w Europie. Tam jest stosowany od lat.

Nie wierzycie państwo? No to posłuchajcie, jak w myśl podobnych co nasza ustaw została tam wprowadzona  klasyczna, podkreślam: klasyczna cenzura, nam znana z czasów komuny.

Tak oto Päivi Räsänen, była minister spraw wewnętrznych  Finlandii, była ścigana za stwierdzenie, że małżeństwo jest związkiem kobiety i mężczyzny oraz że płeć ma charakter biologiczny, a nie deklaratywny. Prokuratura uznała bowiem, że cytowanie Biblii i wyrażanie klasycznego stanowiska chrześcijańskiego „poniża” osoby LGBT. 

W Szwecji  kazanie  pastora Åke Greena, oparte na tradycyjnej teologii chrześcijańskiej zostało uznane przez sąd za mowę nienawiści. Nastąpiła fala autocenzury wśród duchownych i nauczycieli i o to chodziło. Sygnał poszedł bowiem w świat: lewacki rząd może wejść na ambonę i do sali lekcyjnej, jeśli uzna, że narusza  się „godność” grupy ideologicznie chronionej.

W Hiszpanii są już tysiące przypadków spraw administracyjnych i karnych wobec lekarzy, nauczycieli i działaczy społecznych, którzy publicznie mówili i wciąż mówią choćby tę oczywistość, że płeć jest faktem biologicznym. W Katalonii jednym z najbardziej znanych przypadków jest ten Cristiny Losady, publicystki i eseistki, przeciwko której uruchamiano postępowania administracyjne po krytyce ustaw o „tożsamości płciowej” i po publicznych wypowiedziach na temat liczby płci biologicznych. Nie trafiła do więzienia, ale była przedmiotem formalnych skarg i dochodzeń na podstawie katalońskich przepisów antydyskryminacyjnych.

Najbardziej znanym przypadkiem w całej UE jest Enoch Burke, Irlandczyk, nauczyciel szkoły protestanckiej, który odmówił używania zaimków zgodnych z deklarowaną „tożsamością płciową” ucznia, argumentując to przekonaniami religijnymi i biologicznym rozumieniem płci. Został zawieszony, następnie zwolniony, a później wielokrotnie aresztowany za obrazę sądu, gdy pojawiał się na terenie szkoły wbrew zakazowi. Jego sprawa nie dotyczyła „mowy nienawiści” w klasycznym sensie, lecz przymusu afirmacji ideologicznej. Innym słowy, chciano na nim wymusić to, by  pod przymusem polubił szaleństwo lewackiej ideologii.

Na koniec my, dziennikarze: Otóż w Austrii żurnaliści krytyczni wobec ideologii gender są ścigani z paragrafów o mowie nienawiści, choć ich wypowiedzi dotyczą biologii, prawa lub etyki. Postępowania często kończą się umorzeniem, ale tu sam proces jest karą. W Danii znani publicyści stracili kontrakty medialne po krytyce masowej aborcji selektywnej i eutanazji. Oficjalnie było to „naruszenie standardów redakcyjnych”. W praktyce – czystka poglądowa i zwyczajna cenzura.  I wierzcie mi państwo, mógłbym sypać tymi przykładami ograniczania wolności słowa w Unii Europejskiej gdzieś do godziny trzynastej, bo trochę się ich nazbierało. Ale tyle czasu nie mamy.

Oczywiście to wszystko teoretycznie nie musiałoby się dziać u nas. Wicepremier Gawkowski, firmujący naszą ustawę, znany z prób blokowania Twittera, bo mu się wpis Elona Muska nie spodobał,  oraz  wszyscy, którzy głosowali za nią chcieli przecież przede wszystkim chronić dzieci. Prawda, jakie to szalchetne? 

I na koniec, zgodnie z obietnicą z poprzedniego felietonu, powtórzę i będę powtarzał w każdym felietonie: Komisja Europejska powinna zostać rozpędzona na cztery wiatry, a Unia Europejska - zreformowana.

Wesprzyj nas!
Nowy numer!

Zapraszamy do nas

Zgłoś news
POSŁUCHAJ
WIDEO