Słuchaj nas: Kielce 107,9 FM | Busko-Zdrój 91,8 FM
Szukaj Facebook Twitter Youtube
Radio eM

SPORT

Korona pożegnała się z Pucharem Polski

wtorek, 30 listopada 2021 19:50 / Autor: Damian Wysocki
Korona pożegnała się z Pucharem Polski
Korona pożegnała się z Pucharem Polski
Damian Wysocki
Damian Wysocki

Na 1/8 finału zakończyła się przygoda Korony Kielce z Fortuna Pucharem Polski w sezonie 2021/22. We wtorkowym meczu tej fazy przegrała na swoim stadionie z ekstraklasowym Górnikiem Łęczna 1:2. „Żółto-czerwoni” zaczęli dobrze i po pierwszej połowie prowadzili 1:0 po golu Dawida Błanika. Druga część przebiegła pod dyktando gości, dla których bramki strzelili Bartoszowie Rymaniak i Śpiączka.

– Mam nadzieję, że zagramy nieco inaczej niż w ostatnich spotkaniach – powiedział w przedmeczowej rozmowie z reporterem Polsatu Kamil Kuzera, który tymczasowo przejął Koronę po zwolnieniu Dominika Nowaka. Wychowanek „żółto-czerwonych” przeprowadził kilka zmian w składzie. Zmienił również ustawienie na 4-5-1. W ekipie Górnika w podstawowej jedenastce wybiegło trzech ex-kielczan: Gostomski, Rymaniak i Dziwniel. Na ławce Leandro.

Początek spotkania przyniósł zachowawczą grę z obu stron. Korona przyspieszyła w 12. minucie. Po dobrej akcji wywalczyła rzut rożny. Po dośrodkowaniu przed szansą – po nieco przypadkowym odbiciu – znalazł się Mario Zebić. Chorwat nie zdołał jednak skierować piłki do siatki z najbliżej odległości.

W 23. minucie „żółto-czerwoni” przeprowadzili kolejną składną akcję. Adam Frączczak wystawił przed polem karnym piłkę do Filipe Olivieiry. Portugalczyk uderzył mocno, minimalnie nad poprzeczką.

180 sekund później gospodarze objęli prowadzenie. Jacek Podgórski „związał” dwóch obrońców, po czym posłał prostopadłe podanie do Dawida Błanika. Skrzydłowy wybiegł idealnie w tempo i sprytnym strzałem z pierwszej piłki pokonał Macieja Gostomskiego.

Górnik odpowiedział strzałem Damiana Gąski z szesnastego meta. Na posterunku był Marceli Zapytowski.

Do końca pierwszej części kielczanie mieli wszystko pod kontrolą. W 40. minucie kontuzji mięśniowej doznał Michał Koj. Zastąpił go Przemysław Szarek.

W 50. minucie fatalny błąd przy piąstkowaniu popełnił Marceli Zapytowski. Golkiper sprokurował bardzo dobrą sytuację dla gości. Janusz Gol z najbliższej odległości trafił w słupek.

W drugiej części Górnik zdecydowanie mocniej nacisnął na „żółto-czerwonych”. Podopieczni Kamila Kuzery nie mogli dłużej utrzymać się przy piłce. W 60. minucie Jason Lokilo posłał dośrodkowanie do Bartosza Śpiączki. Napastnik wyprzedził Mario Zebicia i uderzył z główki. Piłka trafiła w poprzeczkę.

W 67. minucie łęcznianie dopięli swego. Damian Gąska dośrodkował z rzutu wolnego na krótki słupek, a tam świetnie odnalazł się niepilnowany przez nikogo Bartosz Rymaniak. Były kapitan „żółto-czerwonych” po strzelonym golu nie okazał radości.

Kilka chwil później w sytuacji „sam na sam” znalazł się Jason Lokilo, ale uderzył obok słupka.

Obraz gry nie ulegał zmianie. Na domiar złego boisko z urazem mięśniowym opuścił Adam Frączczak. W 82. minucie Górnik dobrze rozegrał wznowienie z autu. Michał Goliński posłał płaskie dośrodkowanie w pole karne. Bartosz Śpiączka oddał mocny strzał, który po nodze Przemysława Szarka trafił do siatki. Kielczanie nie zdołali się już podnieść. 

Korona rozegra kolejny mecz w niedzielę. W 20. kolejce Fortuna I Ligi jej rywalem na wyjeździe będzie GKS Jastrzębie.

Korona Kielce – Górnika Łęczna 1:2 (1:0)

Bramki: Błanik 25’ – Rymaniak 67’, Śpiączka 82’

Korona: Zapytowski – Danek, Zebić, Koj (41’ Szarek), Sierpina – Podgórski, Gąsior, Olivieira (65’ Petrović), Szpakowski, Błanik (65’ Łukowski) – Frączczak (78’ Górski)

Górnik: Gostomski – Rymaniak, Szcześniak, Midzierski (46’ Midzierski), Dziwniel – Goliński, Tymosiak (46’ Serrano), Gol (64’ Banaszak), Gąska (90' Krykun), Lokilo – Śpiączka (85’ Drewniak)

Żółte kartki: Gąsior, Podgórski, Łukowski – Lokilo, Rymaniak, Śpiączka, Goliński

fot. Grzegorz Ksel (CKsport.pl

Nowy numer!

Zapraszamy do nas

TWÓJ NEWS
POSŁUCHAJ
WIDEO