W niedzielę, 11 października, UJK Kielce przegrało na wyjeździe 88:94 (18:24, 15:21, 25:14, 21:20, 9:15) z GMS KKS-em Tarnowskie Góry w spotkaniu czwartej kolejki grupy C II ligi mężczyzn.
W pierwszych dwóch kwartach gospodarze okazywali się o sześć punktów lepsi od Akademików, dzięki czemu prowadzili do przerwy 45:33.
Po przerwie kielczanie ruszyli z kontratakiem i rozegrali fenomenalną trzecią kwartę, w której odrobili lwią część strat. W ostatniej, podstawowej części gry goście okazali się lepsi o jeden punkt, przez co trzeba było rozegrać dogrywkę.
Gospodarze wygrali ją 15:9, wygrywając w całym meczu 94:88.
Podsumowując spotkanie, trener Rafał Gil stwierdził, iż jego podopieczni rozegrali złą pierwszą połowę. Powiedział także, że kluczem do zwycięstwa mogła być lepsza skuteczność z dystansu:
- Będąc szczerym, byliśmy słabi w pierwszej połowie. Źle powracaliśmy do obrony oraz nie wygrywaliśmy pojedynków. W drugiej części byliśmy o wiele twardsi. Zabrakło lepszej skuteczności z dystansu. Gratuluję chłopakom, że cisnęli do końca i utrzymali nerwy na wodzy. Było to szczególnie trudne, ponieważ w czwartej kwarcie oraz dogrywce sędziowie podjęli kilka osobliwych decyzji.
UJK Kielce zajmuje siódme miejsce w ligowej tabeli z dorobkiem sześciu punktów. Akademicy rozegrają następne spotkanie w środę, 14 października, o godzinie 17:30. Wówczas podejmą w hali Uniwersyteckiego Centrum Sportu rezerwy MKS-u Dąbrowa Górnicza.