W niedzielę, 11 października, Korona Kielce przegrała na wyjeździe 0:2 (0:1) z Pogonią Szczecin w spotkaniu dziesiątej kolejki PKO BP Ekstraklasy.

Trener Jacek Zieliński mógł skorzystać w tym meczu ze wszystkich piłkarzy.
Ten mógł rozpocząć się bardzo dobrze dla kielczan, ponieważ już w pierwszej akcji Ondrej Lingr oddał kąśliwy strzał z 16. metra, jednakże nie mógł on zaskoczyć Valentina Cojocaru.
W 11. minucie do głosu doszli gospodarze. Alessandro Riccio oddał mocny strzał ze skraju pola karnego, lecz minimalnie chybił.
Kilkadziesiąt sekund później Wiktor Długosz wykonał dośrodkowanie z rzutu rożnego, a Ariel Mosór główkował, lecz próba stopera wylądowała na górnej siatce bramki.
W 24. minucie Złocisto-Krwiści po raz kolejny mogli zagrozić bramce szczecinian. Slobodan Rubežić zagrał długą piłkę wzdłuż prawej strony boiska. Camilo Mena wykorzystał zawahanie Benjamina Mendy’ego i wbiegł w pole karne. Kolumbijczyk chciał wystawić futbolówkę wbiegającemu w “szesnastkę” Michaelowi Ameyaw’owi, lecz jego podanie przeciął Riccio.
Tuż przed przerwą Portowcy ukąsili po raz pierwszy. Paul Mukairu otrzymał podanie od Attali Szalaia. Nigeryjczyk minął Kamila Jakubczyka i ruszył w kierunku pola karnego. Wbiegając w szesnastkę, zauważył wychodzącego Macieja Wojciechowskiego. 19-latek zmylił Wiktora Długosza i uderzył na krótki słupek, pokonując Xaviera Dziekońskiego.
Na początku drugiej części kielczanie mogli doprowadzić do wyrównania. Długosz odebrał piłkę Dimitriosowi Keramitsisowi, a Mena ruszył z indywidualnym rajdem. W okolicach 25. metra od bramki Kolumbijczyk rozciągnął grę do biegnącego prawą stroną Lingra. Czech wbiegł w pole karne i oddał strzał, lecz wylądował on “zaledwie” na bocznej siatce.
Kilkanaście minut później Ameyaw wykorzystał zamieszanie po uderzeniu Rubežicia i umieścił piłkę w siatce, jednakże znajdował się na pozycji spalonej, przez co bramka nie mogła zostać uznana.
W 73. minucie Marcel Pięczek płasko dośrodkował na pole karne. Tam do futbolówki doszedł Daniel Bąk, lecz ta wcześniej odbiła się od Patryka Dziczka, przez co napastnik został zmylony i nie mógł dogodnie oddać strzału.
Pięć minut później bezradny Ameyaw popisał się fenomenalnym uderzeniem z 30 metrów, lecz jeszcze lepszą interwencję zaprezentował golkiper Pogoni.
W 86. minucie gospodarze trafili po raz drugi. Mukairu otrzymał długie podanie z defensywy i natychmiastowo zgrał do Jeana-Pierre’a Nsame. Kameruńczyk wykorzystał chaos w działaniach defensywnych kielczan i przebiegł z piłką ok. 30 metrów. Napastnik zauważył wbiegającego w pole karne Mukairu. Nigeryjczyk przyjął piłkę, położył kiwką Mosóra i pewnie pokonał Dziekońskiego.
W doliczonym czasie gry Portowcy mogli dobić kielczan, lecz Kamil Grosicki oddał zbyt mocny strzał, który poszybował wysoko ponad bramkę.
Korona Kielce zajmuje obecnie ósme miejsce w ligowej tabeli z dorobkiem 15 punktów. Złocisto-Krwiści rozegrają następne spotkanie w niedzielę, 18 października, o godzinie 17:30. Wówczas zmierzą się na wyjeździe z Lechem Poznań. Transmisja na antenie Radia eM Kielce i na naszej stronie internetowej – emkielce.pl.
Pogoń Szczecin – Korona Kielce 2:0 (1:0)
Bramki: Wojciechowski 45+1’, Mukairu 86’
Żółte kartki: Riccio 20’, Wojciechowski 36’
Pogoń: Cojocaru – Riccio, Keramitsis, Szalai, Mendy (Willen 90+1’) – Dziczek, Biegański (Acosta 83’) – Churlinov (Grosicki 73’), Wojciechowski, Mukairu (Eichie 90+1’) – Sanchez (Nsame 73’)
Korona: Dziekoński – Długosz, Rubežić, Mosór, Pięczek – Jakubczyk, Hellebrand (Fassbender 88’) – Mena (Błanik 88’), Lingr (Remacle 56’), Ameyaw – Stępiński (Bąk 56’)
Sędzia: Piotr Lasyk (Bytom)
Partnerem SPORTU w Radiu eM Kielce 107,9 FM jest Autorud - Omoda Jaecoo. Kielce, Krakowska 297A