REGION
Zwierzęta w nocy nie dostaną pomocy
Choroba lub wypadek zwierzęcia w nocy albo w święta w Kielcach oznacza jedno – brak natychmiastowej pomocy weterynaryjnej. Najbliższy całodobowy gabinet działa… w Krakowie.
Miasto od lat próbuje znaleźć rozwiązanie, jednak przepisy i brak chętnych lekarzy sprawiają, że całodobowe dyżury nie funkcjonują.
– Dostrzegamy problem, który pojawił się w naszym mieście, czyli brak nocnej opieki weterynaryjnej dla zwierząt właścicielskich. W ostatnich latach były placówki, które świadczyły taką opiekę 24-godzinną, jednak z różnych względów nie udało się tych dyżurów utrzymać. Teraz jest tak, że nocą czy w święta właściciel zostaje sam, bez wsparcia weterynarza, chyba że ma jakiś zaufany kontakt – mówi Alicja Kocielińska z Wydziału Klimatu i Ochrony Środowiska.
Miasto już w 2019 roku analizowało możliwość uruchomienia nocnych dyżurów przy schronisku dla zwierząt.
– Był pomysł, żeby w schronisku, w którym już funkcjonuje gabinet i zatrudniony jest lekarz weterynarii, mogła powstać taka usługa komercyjna. Wystąpiliśmy jednak o opinię do Powiatowego Inspektoratu Weterynarii, który – powołując się na konkretne przepisy – nie zgodził się na prowadzenie działalności komercyjnej przy schronisku – dodaje.
W przypadku zwierząt bezdomnych i dzikich miasto ma zapewniony system całodobowej pomocy.
– Jeśli chodzi o zwierzęta bezdomne, nigdy nie zostają bez opieki, nawet w nocy i w święta. Schronisko ma podpisane umowy z różnymi lekarzami weterynarii, którzy na wezwanie przyjeżdżają do zwierzęcia potrzebującego pomocy. Również zwierzęta dzikie mogą liczyć na całodobową interwencję. Mamy lekarza weterynarii, który zobowiązuje się do tego, aby przez całą dobę być pod telefonem i w razie potrzeby przyjeżdża na miejsce, a zwierzę trafia do niego na leczenie. W takich przypadkach nie podajemy bezpośrednich numerów do gabinetów, ponieważ umowy z lekarzami mogą się zmieniać. Dlatego należy dzwonić na Straż Miejską pod numer 986, który działa całodobowo i przyjmuje zgłoszenia dotyczące zwierząt bezdomnych i dzikich – dodaje.
Już w ubiegłym roku kielecki radny Maciej Jakubczyk złożył w tej sprawie interpelację.
– W obowiązującym stanie prawnym całodobowa opieka weterynaryjna nad zwierzętami właścicielskimi nie należy do katalogu zadań własnych gminy – co oznacza, że samorząd nie jest zobowiązany do jej finansowania czy organizowania. Wyjątek stanowią wyłącznie zwierzęta bezdomne oraz powypadkowe. Niemniej jednak, praktyczny brak możliwości uzyskania pilnej pomocy weterynaryjnej w porze nocnej prowadzi do sytuacji skrajnie niepokojących – w wielu przypadkach skutkujących śmiercią lub poważnym cierpieniem zwierząt, których właściciele nie mają realnej możliwości dotarcia z nimi do odległych placówek.
Obecnie najbliższe ośrodki świadczące całodobową pomoc weterynaryjną znajdują się w Krakowie (ok. 120 km od Kielc) oraz w Piasecznie (ponad 160 km). Dystans ten w sytuacjach nagłych – takich jak zatrucia, urazy, porody, duszności – uniemożliwia skuteczną interwencję w odpowiednim czasie. Z pozyskanych przeze mnie informacji wynika, że główną przyczyną zaprzestania pełnienia dyżurów nocnych przez lokalne placówki weterynaryjne jest ich nierentowność. Ten stan rzeczy można jednak zmienić poprzez zawarcie przez Miasto Kielce porozumień z lekarzami weterynarii na świadczenie usług nocnych – na zasadach współfinansowania z budżetu miasta, przy jednoczesnym współudziale środków prywatnych od właścicieli korzystających z pomocy – czytamy w interpelacji.
Całą interpelację przeczytasz tutaj.





