Słuchaj nas: Kielce 107,9 FM | Busko-Zdrój 91,8 FM

REGION

[VIDEO] Awantura w Armedik o maseczkę. "Nie pozwolimy na hejt. Sprawa jest już w prokuraturze"

czwartek, 22 października 2020 10:22 / Autor: Magdalena Nowak
Magdalena Nowak

Do ogromnej awantury doszło w Świętokrzyskim Centrum Medycznym Artmedik w Kielcach. Do lecznicy zgłosili się rodzice z dwumiesięcznym dzieckiem, aby je zaszczepić. Z uwagi na to, że matka dziecka nie miała na twarzy maseczki - o czym mówi regulamin wewnętrzny przychodni - a przyłbicę, szczepionka nie mogła zostać podana.

Część całego zdarzenia została nagrana i udostępniona przez mężczyznę na profilu społecznościowym.  "2-miesięczne dziecko umówione na szczepienie. Pomijając moje przekonania dotyczące całej tej plandemi, żeby nie robić problemu idąc do przychodni założyliśmy Ja maseczke, a Kinga przyłbice. Pani doktor Judyta Faliszewska odmówiła nam zaszczepienia dziecka twierdząc, że wg niej przyłbica nie jest wystarczającą ochroną. Dziecko płacze, my zagotowani z nerwów, a pani doktor dalej brnie w przekonaniu że ma rację. Najwidoczniej teraz lekarze mają swoją własną interpretacje przepisów i bez wahania odmawiają pacjentom."  - napisał (pisownia oryginalna) mężczyzna, który udostępnił film i brał udział w awanturze.

Sytuację skomentowała Agnieszka Nawrot, pełnomocnik zarządu firmy Artmedik.

–  Sprawa została z naszej strony dziś złożona do prokuratury i zostanie skierowana na drogę sądową cywilnie oraz z ramienia spółki, będącej właścicielem przychodni, za nielegalne rozpowszechnianie nagrania, bez zgody osób na nim występujących. Nie zostało złamane prawo, czym zasłania się pan nagrywający. Pani doktor nie odmówiła udzielenia świadczenia medycznego i zaczepienia dziecka, poprosiła jedynie o założenie maseczk i– mówi Agnieszka Nawrot.

– Tłumaczyliśmy rodzicom, z czego wynikają nasze obawy.  Matka dziecka miała na sobie półprzyłbicę, natomiast zasady panujące w przychodni są proste" należytu  zakładać maseczki. Przychodnia stoi po stronie pani doktor, nie mamy sobie nic do zarzucenia. Argumenty podnoszone przez pana, który nagrywał zdarzenie i był jego uczestnikiem są nie na miejscu.  To co się zadziało, przeszło moje wyobrażenia. Mamy powrót do marca - wiemy jak wtedy skończył się hejt na jednego z lekarzy. Nie pozwolimy na to i będziemy robić wszystko, aby te osoby zostały ukarane. Niewyobrażalne w jakim stanie jest pani doktor i jakie telefony odbieramy dziś w przychodni, one również zostaną zgłoszone na policję – dodaje Agnieszka Nawrot.

Wizyta rodziców w przychodni trwała zdecydowanie  dłużej niż cały film, przez co zostały opóźnione inne szczepienia.

Nowy numer!
47/2020 47/2020
TWÓJ NEWS
POSŁUCHAJ
WIDEO