REGION
Coraz więcej pojazdów w powiecie i Kielcach
Zarówno w Kielcach, jak i w powiecie kieleckim przybywa pojazdów. W 2025 roku na tym terenie zarejestrowano niemal 50 tysięcy nowych samochodów osobowych.
Lata się zmieniają, władze zachęcają mieszkańców do korzystania z komunikacji publicznej, ale jedno pozostaje bez zmian – wciąż najpopularniejszym środkiem transportu są auta. Tak jest między innymi w stolicy województwa świętokrzyskiego.
– Z naszych danych wynika, że liczba rejestrowanych pojazdów systematycznie rośnie. W 2025 roku widzimy znaczący wzrost liczby samochodów osobowych, ale też motocykli i motorowerów. To pokazuje, że mobilność mieszkańców stale się zwiększa, a miasto musi odpowiadać na te potrzeby zarówno organizacyjnie, jak i infrastrukturalnie – mówi Barbara Sipa, rzecznik prezydenta Kielc.
Obecnie na terenie miasta zarejestrowanych jest dokładnie 119 705 samochodów osobowych (114 228 w 2024 roku), 6112 motocykli (5566 w 2024), 2218 motorowerów (2186 w 2024) oraz 1551 pojazdów elektrycznych (794 w 2024).
Podobnie wygląda sytuacja w powiecie kieleckim. W zeszłym roku w Starostwie Powiatowym mieszkańcy zarejestrowali 44 353 samochody osobowe, czyli o 652 więcej niż rok wcześniej.
– Tendencja jest wyraźnie rosnąca. Mieszkańcy kupują coraz więcej aut. Ciekawostką jest też to, że o sto procent wzrosła liczba samochodów elektrycznych. Obecnie mamy ich 222. Z jednej strony to sporo, z drugiej wiemy, że miejsc do ładowania na terenie powiatu wciąż jest niewiele. To problem, nad którym musimy się pochylić – wyjaśnia Cezary Majcher, członek zarządu powiatu.
Nie brakuje również statystyk mniej optymistycznych. W zeszłym roku starostwo wydało 1165 decyzji o cofnięciu uprawnień lub zatrzymaniu prawa jazdy. Także tu widać trend rosnący. Kierowcy tracą dokumenty m.in. za jazdę pod wpływem alkoholu albo nadmierną prędkość.
– Mam prośbę do mieszkańców powiatu, żeby… trochę zwolnili. Warto zadbać o bezpieczeństwo swoje, bliskich i innych uczestników ruchu. Przyznam, że dziwi mnie, iż mimo wysokich mandatów ludzie wciąż jeżdżą tak szybko – podsumowuje Cezary Majcher.





