Lato to czas intensywnych prac rolnych. A podczas nich nierzadko dochodzi do tragicznych wypadków, także z udziałem dzieci. O ostrożność apelują zarówno policjanci jak i strażacy.
Jak zauważa podkom. Małgorzata Perkowska-Kiepas z KMP w Kielcach, niejednokrotnie gospodarstwo rolne jest jednocześnie miejscem zamieszkania i pracy.
– Kluczowe jest, by oddzielić te dwie przestrzenie od siebie: bramą, ogrodzeniem, tak żeby nasze pociechy nie miały dostępu do części dla nich nieprzeznaczonej. Pamiętajmy, że wakacje to taki czas, kiedy te dzieci mają dużo czasu wolnego i… zaczyna działać kreatywność – zauważa policjantka.
Jak dodaje, to wielu wypadków dochodzi, gdy maluchy próbują naśladować dorosłych.
– Dziecko może podejść do maszyn rolniczych, próbować przekręcać kluczyki i przypadkowo uruchomić maszynę. Dlatego tak istotne jest to, by dziecko nie miało możliwości wejść tam, gdzie znajduje się sprzęt. Absolutnie nie można angażować dzieci do prac polowych – przypomina Perkowska-Kiepas.
O ostrożność apelują także strażacy. Okazuje się, że podczas wykonywania prac rolnych często zdarzają się pożary. Ratownicy przypominają, by ograniczyć używanie otwartego ognia podczas zbioru suchych płodów rolnych. Wystarczy niedopałek, by pojawił się pożar, który obejmie swoim zasięgiem nawet sąsiednie gospodarstwa.
Z kolei podczas „wykopków” bardzo często dochodzi do wciągnięć kończyn, czy włosów przez wałki maszyn. Niestety, tego typu zdarzenia powtarzają się co roku.