Są bohaterami, chociaż wcale się nimi nie czują. Mowa o sześciu młodych mieszkańcach województwa świętokrzyskiego, którzy przyczynili się do uratowania życia i zdrowia innych osób. Za swoją odwagę zostali uhonorowani przez wojewodę świętokrzyskiego medalami „Iuvenis Forti”.
Medale „Iuvenis Forti – Młody Odważny” przyznawane są przez komendanta głównego Państwowej Straży Pożarnej dzieciom i młodzieży do lat 18, którzy wykazali się wzorową i godną do naśladowania postawą.
- Osoby, które zostały dziś wyróżnione, wykazały się wielką odwagą, alarmując bądź ratując życie innych ludzi. Nie bały się zareagować wtedy, gdy działo się coś złego. To wyjątkowa postawa – mówi starszy brygadier Marcin Charuba, świętokrzyski komendant wojewódzki Państwowej Straży Pożarnej w Kielcach.
Wśród nagrodzonych znalazł się 17-letni Patryk Sokól, uczeń Liceum im. Żeromskiego w Kielcach, który udzielił pomocy medycznej swojemu nauczycielowi oraz 13-letni Gabriel Chrabąszcz, który w sytuacji zagrożenia życia udzielił swojemu tacie kwalifikowanej pierwszej pomocy, a następnie przystąpił do resuscytacji.
- Do tego zdarzenia doszło podczas białej szkoły. Jeden z pedagogów przewrócił się i początkowo uraz wydawał się niegroźny. Jednak po kilkunastu minutach jego stan gwałtownie się pogorszył, bo stracił świadomość i miał zaburzenia równowagi. Pomyślałem, że doszło do urazu głowy, dlatego powiadomiłem personel, który wezwał pomoc. W tym czasie pozostałem przy nauczycielu, udzielając mu wsparcia i zadbałem o jego bezpieczeństwo – relacjonuje Patryk Sokól, który jestem aktywnym członkiem Ochotniczej Straży Pożarnej w Śladkowie Małym.
- Ta sytuacja zdarzyła się 27 stycznia tego roku. Mój tata nagle źle się poczuł. Wezwałem pomoc i zacząłem udzielać mu resuscytacji krążeniowo-oddechowej. Na początku się wystraszyłem, ale potem zacząłem działać racjonalnie i pomogliśmy mojemu tacie – wspomina Gabriel i dodaje, że wiedział, jak należy postąpić, ponieważ należy do Młodzieżowej Drużyny Pożarniczej w Rykoszynie.
Jakich rad udziela swoim rówieśnikom? – Żeby pomagali, kiedy widzą, że ktoś potrzebuje pomocy. Jeśli ktoś źle się czuje, powinni podejść i zapytać, bo liczy się każda sekunda. Ta sytuacja jest tego dobrym przykładem, bo tu również każda sekunda miała znaczenie. U mojego taty udało się przywrócić funkcje życiowe, ale niestety później zmarł w szpitalu.
Odznakę odebrał także 17-letni Oliwier Gnysiński, który po wybuchu pożaru w Brzezinkach, wyprowadził z płonącego budynku swoją babcię. – To była niedziela rano. Obudził mnie głośny huk i płacz siostry, a potem zobaczyłem zawalony sufit w kuchni i lejącą się wodę. Usłyszałem, że babcia, która była na górze, woła o pomoc. Pobiegłem do niej i pomogłem jej zejść na dół, a potem wujek zabrał ją w bezpieczne miejsce – opowiada Oliwier. – Uważam, że to była normalna reakcja i większość osób powinna się tak zachować – dodaje.
Z postawy 17-latka nie kryją dumy jego rodzice. – Syn spisał się na medal. Jesteśmy z niego bardzo dumni – mówią.
Wyróżnionych zostało też dwoje 11-letnich dzieci z Ostrowca Świętokrzyskiego – Zuzanna Dekasińska i Wiktor Kaleta, które zauważyły pożar i zadzwoniły pod numer alarmowy 112, zawiadamiając służby o tym zdarzeniu oraz 10-letni Kamil Markiewicz. Chłopiec zauważył dym wydobywający się z budynku i natychmiast powiadomił o tym dorosłych. Dzięki jego reakcji została natychmiast wezwana straż pożarna i szybko udało się ugasić pożar.
Podczas spotkania, za swą odpowiedzialną postawę specjalne wyróżnienie przyznane przez wojewodę Józefa Bryka, otrzymał także ogniomistrz Tomasz Wroński, który na co dzień służy w Państwowej Straży Pożarnej. W czasie wolnym od służby pomógł gasić pożar budynku mieszkalnego w Jaworzu w gminie Zagnańsk.
Nagrody w mieniu wojewody Józefa Bryka wręczył bohaterom Michał Cichocki, dyrektor generalny Świętokrzyskiego Urzędu Wojewódzkiego.
- Patrzę na tych młodych ludzi z podziwem i zachwytem. Jestem również dumny z ich postawy, a także z postawy ich rodziców, wychowawców i tych wszystkich, którzy przyczyniają się do kształtowania młodego człowieka, bo takie postawy nie biorą się znikąd – tłumaczy Michał Cichocki. – Ratowanie życia ludzkiego to nie tylko postawy godne naśladowania, ale też dobra praca służb: policji, straży pożarnej, pogotowia ratunkowego oraz osób przyjmujących zgłoszenia numeru alarmowego 112 – dodaje.
Odznaka „Iuvenis Forti” przyznawana jest od 2016 roku.