Słuchaj nas: Kielce 107,9 FM | Busko-Zdrój 91,8 FM | Święty Krzyż 91,3 | Włoszczowa 94,4
Szukaj Facebook Twitter Youtube
Radio eM
×

Ostrzeżenie

JUser::_load: Nie można załadować danych użytkownika o ID: 43.

PUBLICYSTYKA

Przedszkolak za złotówkę

czwartek, 19 września 2013 13:17 / Autor:
Przedszkolak za złotówkę
Przedszkolak za złotówkę

Nie więcej niż złotówka za dodatkowe zajęcia w przedszkolu? Poza obniżeniem rachunku za podstawowe zajęcia, obietnica rządu w kieleckich placówkach niewiele zmieni, bo tanich ponadprogramowych zajęć na pewno nie przybędzie.

Tam, gdzie maluchy mogły uczyć się za darmo angielskiego, tam będą to robić dalej. Potańczą lub poćwiczą karate również na starych zasadach, czyli za dodatkową odpłatnością i dzięki zewnętrznej firmie, która porozumie się z przedszkolem co do wynajęcia pomieszczeń. Co ciekawe, rodzice nie oczekiwali, że ten schemat zmienią przedwyborcze obietnice polityków. Mają wręcz nadzieję, że ci swoimi przepisami nie zamkną drogi do interesujących inicjatyw (które wciąż są możliwe, ale za więcej niż złotówkę), takich jak na przykład wyjścia przedszkolaków do teatru.

Ministerstwo Edukacji Narodowej obiecało, że od pierwszego września rodzice i opiekunowie dzieci nie zapłacą za każdą dodatkową godzinę pociechy w przedszkolu więcej niż złotówkę (w myśl prawa co najmniej pięć godzin jest bezpłatnych; w Kielcach to nawet sześć). „Ustawa przedszkolna” obejmuje także opłaty za zajęcia dodatkowe, takie jak na przykład nauka języków obcych oraz taniec. Nowelizacja miała bowiem sprawić, że przedszkola będą powszechnie dostępne również pod względem ekonomicznym.

Za wytycznymi rządu mają iść dodatkowe sumy; do końca roku będzie to 414 zł na dziecko, w przyszłym roku - 1240 zł. Czy to pozwoli na objęcie dodatkowymi zajęciami wszystkich przedszkoli? Na pewno nie. – Ekstra pieniądze będą przeznaczone na wydatki bieżące w placówkach. W jakiś sposób pokryją różnicę, która zaistniała w związku z obniżeniem opłaty (do tej pory w Kielcach obowiązywała stawka 1,85 zł), oprócz tego przeznaczymy je na doposażenie przedszkoli oraz wydłużenie czasu pracy – mówi Anita Stanisławska, z-ca dyr. Wydziału Edukacji, Kultury i Sportu Urzędu Miasta w Kielcach. Tak jak do tej pory, dzieci pięcio- i sześcioletnie uczą się dodatkowo języka angielskiego, pozostałe – rytmiki. Natomiast wszelkie inne zajęcia dodatkowe, na jakie mają ochotę rodzice, mogą się odbywać na zasadzie umowy między nimi a osobami dostarczającymi usługę, z pominięciem przedszkola. Czyli, dla przykładu: na miesięczny kurs angielskiego dla czterolatka wydamy ok. 30 zł, za każdą godzinę nauki tańca lub eksperymentowania w ramach „Mądrego Malucha” - 6zł.

Taki system, obowiązujący od kilku lat, utrzyma się na pewno w Przedszkolu Samorządowym nr 3. – Zajęcia poza podstawą programową odbywają się zgodnie z propozycjami rodziców. My, jako przedszkole, jesteśmy tylko i wyłącznie najemcą sali – przyznaje dyrektor placówki, Anna Dróżdż. – Umowa na dodatkowe zajęcia jest zawierana między firmą a radą rodziców, ja także jedynie wynajmuję salę – informuje Anna Straszyńska, dyrektor PS 26. – Przepisy są jednak dyskusyjne, ponieważ powstaje pytanie: czemu ograniczać dzieciom wyjścia do teatru albo zaproszenia muzyków do nas – dodaje pani dyrektor przekonując, że rodzice byliby gotowi dopłacić do tych atrakcji, byle urozmaicić pociechom zajęcia.

„Wczesna nauka czytania, codzienne zajęcia z języka angielskiego, rytmika, gimnastyka, zajęcia plastyczne, taneczne, teatralne, profilaktyka logopedyczna, warsztaty kulinarne…” to tylko fragment listy, którą wielu rodziców mogło sobie wyobrażać, słysząc rządowe obietnice obniżenia do złotówki opłat za korzystanie z dodatkowych godzin w przedszkolach. Realia są jednak takie, że wymienione wyżej dobrodziejstwa proponuje… jedno z prywatnych przedszkoli w Kielcach, za to już w cenie czesnego, na które trzeba wyłożyć blisko 400 zł miesięcznie. Po obietnicy „za złotówkę” nie spodziewajmy się tyle samo.

Nowy numer!

Zapraszamy do nas

Zgłoś news
POSŁUCHAJ
WIDEO