Słuchaj nas: Kielce 107,9 FM | Busko-Zdrój 91,8 FM | Święty Krzyż 91,3 | Włoszczowa 94,4
Szukaj Facebook Twitter Youtube
Radio eM
BasenyKW
KAMERY
RadioeMFM
KOŚCIÓŁ
Trwa nabór do Studium Organistowskiego
27 sierpnia 2025
Pielgrzymowali do Bogorii
27 sierpnia 2025
Koła Gospodyń Wiejskich z pielgrzymką na Jasnej Górze
26 sierpnia 2025
Ks. Stefan Radziszewski: Biskup Czesław Kaczmarek to dobry patron
26 sierpnia 2025
Pamięć o biskupie Czesławie Kaczmarku w rocznicę jego śmierci
26 sierpnia 2025
Upamiętnimy rocznicę śmierci biskupa Czesława Kaczmarka
25 sierpnia 2025
Na kieleckim Rynku modlitwa o zatrzymanie aborcji
24 sierpnia 2025

GALERIA

Pierwszy trening Korony Kielce
20 lat temu pod pomnikiem św. Jana Pawła II w Kielcach...
Orszak Trzech Króli 2025 cz. 2
Orszak Trzech Króli 2024 cz.1
Finał Świętokrzyskiego Festiwalu Kolęd i Pastorałek
SPORT
Rusza Amatorska Liga Bilardowa w Kielcach. Ostatnia szansa na zapisy!
29 sierpnia 2025, 14:15
Rozpędzona Korona jedzie do Niecieczy
29 sierpnia 2025, 14:01
Nowe szaty Industrii Kielce. Są trzy barwy i paski
28 sierpnia 2025, 19:43
Korona rusza na Słonie z osłabieniem i wzmocnieniem
28 sierpnia 2025, 14:57
Rubezić z pozwoleniem na pracę. Pojedzie do Niecieczy
28 sierpnia 2025, 14:39
Zagrają po raz XVII dla Szczepana Różyckiego
28 sierpnia 2025, 11:09
Superpuchar na super sezon. Industria zmierzy się z Wisłą
27 sierpnia 2025, 15:10
PUBLICYSTYKA
Biskup Marian Florczyk: Jasnogórskie Śluby Narodu Polskiego nadal nas zobowiązują
25 sierpnia 2025, 09:41
30 lat dobrego dzieła. Stowarzyszenie Niepełnosprawni Plus
18 sierpnia 2025, 10:54
Zatrzymali bolszewików. Upamiętnienie bohatera z Bitwy Warszawskiej 1920 roku
14 sierpnia 2025, 09:44
BIZNES
Anonimizacja vs. pseudonimizacja – co wybrać w zależności od celu biznesowego
20 sierpnia 2025, 14:30
Skup nieruchomości – czym jest i kiedy warto z niego skorzystać?
18 sierpnia 2025, 11:42
Hurtownie elektryczne Kielce – zaplecze dla inwestycji i codziennej pracy elektryka
18 sierpnia 2025, 09:10
CIEKAWOSTKI
Elegancja w wersji family-friendly — 5 trików na wnętrze piękne, ale odporne na codzienne życie
29 sierpnia 2025, 12:10
Jak spłacić zadłużenie i jednocześnie pozostać w swoim mieszkaniu?
28 sierpnia 2025, 12:50
Jak skutecznie wyczyścić dywan w pokoju dziecka z plam po jedzeniu i kredkach?
28 sierpnia 2025, 11:58
AUDYCJE RADIOWE
Teresa Jakubowska: Dożynki to wielowiekowa tradycja
29 sierpnia 2025, 12:04
Wojciech Lubawski: „Solidarność” rozpoczęła marsz ku wolności
29 sierpnia 2025, 09:40
Magdalena Sylwestrzak: Na podnoszenie kwalifikacji nigdy nie jest za późno
28 sierpnia 2025, 12:29
Kamil Kołbuc: Wspieramy organizacje pozarządowe
28 sierpnia 2025, 10:14
Waldemar Bartosz: „Solidarność” dała Polakom nadzieję na zmianę
27 sierpnia 2025, 12:41
Dorota Nawrotek: Warto rozwijać swoją odporność psychiczną
27 sierpnia 2025, 12:00
Wakacje z książką: Justyna Sieradzka
26 sierpnia 2025, 13:25

MUZYKA

Piotr Rogucki: Brakowało mi wspólnej obecności

piątek, 23 września 2022 20:45 / Autor: Łukasz Czerwiak
Piotr Rogucki: Brakowało mi wspólnej obecności
Piotr Rogucki: Brakowało mi wspólnej obecności
Łukasz Czerwiak
Łukasz Czerwiak

Rozmowa z Jakubem Karasiem i Piotrem Roguckim z zespołu Karaś/Rogucki. Grupa 23 września wydała swoją drugą płytę „Czułe Kontyngenty” – 12 utworów, tradycyjnie romantycznych i nostalgicznych.

-  Kiedyś powiedziałeś, że współpracę z innym artystą można porównać do wieloryba, który żył na pustyni i wszedł do oceanu. Czy granie z Kubą to ocean?

Piotr Rogucki: Tak. Teraz raczej bym użył określenia delfin, z racji na wagę (śmiech). Dobrze nam się wspólnie pływa jak na razie. Nie mieliśmy okazji, żeby sprawdzić swoje możliwości z racji pandemii. Mamy pozytywny przelot energetyczny, jest wspólne flow oraz pozytywna reakcja publiczności na to, co robimy. Lubimy się i fajnie się gra.

- Jak się spotkaliście? Jak doszło do tego, że akurat wy dwaj zdecydowaliście się na współpracę?

Jakub Karaś: Spotkaliśmy się dużo wcześniej. Byłem w trasie z The Dumplings  w Wielkiej Brytanii i pani, która organizowała nasze koncerty, powiedziała nam, że Piotrek jest naszym fanem. Jakiś czas potem zaprosiliśmy go na nasz koncert. W taki sposób się zakolegowaliśmy. Potem z przyjemnością zaczęliśmy nagrywać muzykę ze sobą. Tak to wyszło, nic nie planowaliśmy.

- Który z was wyszedł z inicjatywą?

J.K.: Ja, dostałem propozycję, aby przygotować nową wersje piosenki zespołu T.Love ( 1996) i wtedy zaprosiłem Piotrka do współpracy.

- W wywiadzie u Karola Paciorka mówiliście, że jesteście przyjaciółmi. Jak po pandemii wygląda wasza relacja?

P.R.: Pytanie jest bardzo obszerne. Świetnie się bawimy ze sobą. Zrobiliśmy drugi album, który właśnie pokazujemy światu. Różne kryzysy mamy za sobą.

J.K.: Jak w małżeństwie (śmiech).

P.R.: Strasznie nam brakowało wspólnej obecności, bo rzadko się widywaliśmy przez ten nieszczęsny covid. Nie za bardzo wiedzieliśmy co tam u kogo słychać, mieliśmy swoje zajęcia. Jak gramy koncerty, to wszystko się zgadza.

- Jak będzie ta druga płyta?

P.R: Jest to płyta o bliskości, czułości. Jest bardzo osobista. Mamy wrażenie, że nic na niej nie jest przypadkowe. Kilka utworów z tej płyty gramy na koncertach, także już znamy ich odbiór. One ewoluują aranżacyjnie, ale wszystkie spotykają się z bardzo dobrym przyjęciem publiczności.

- Mówiliście, że zaskakujecie się utworami, które sobie puszczacie dla inspiracji. Czym ostatnio się zaskoczyliście?

P.R.: Teraz to już cały zespół infekuje się różnymi piosenkami. Kuba nas zaskoczył ostatnio. Puścił francuskiego wokalistę Muddy’ego Monka. Jak się nazywa ten utwór?

J.K.: Tak wiem, o który ci chodzi, ale nie pamiętam tytułu. Inspirujemy się już teraz we czwórkę. Piotr kiedyś mnie zaskoczył puszczając bardzo ciekawą wersję metalową piosenki I’m blue da ba bee… (śmiech)

P.R.: Ona nie była metalowa. Taka elektronika ciężka. Fajnie, że to zapamiętałeś. Cieszę się, że mam na ciebie taki wpływ (śmiech).

-  Na początku 2020 roku wydajecie płytę, na której jest piosenka „Kilka westchnień”. Pozwolę sobie przytoczyć fragment: „No to wchodzę w tę ciszę, która wynika z twoich myśli o statecznym kataklizmie, o końcu wszystkiego… za chwilę niczego nie będzie”. Jesteście prorokami?

P.R.: Bo i tak za chwilę niczego nie będzie.

J.K.: Wystarczy David Attenborough.

P.R.: Pisząc ten utwór mieliśmy na myśli życie każdego człowieka, które kiedyś się zakończy. To w jaki sposób zaczęły się wypełniać te słowa w kontekście pandemii było nam bardzo nie na rękę. Mieliśmy trochę inne założenia, a zostały wyciągnięte trochę inne refleksje z tych piosenek. My pisaliśmy o miłości oraz o okolicznościach dosyć problematycznych z nią związanych, a okazało się, że piszemy o problemach… tak miało nie być.

- Czy ten projekt spełnił wasze oczekiwania?

J.K.: Jest lepiej niż zakładaliśmy, bo nie mieliśmy żadnych oczekiwań.

P.R.: Ja zakładałem, że będzie znacznie gorzej. Jeśli chodzi o osiągnięcia, jest bardzo dobrze. Spotykamy się z pozytywnym odbiorem naszej działalności, to jest wspaniałe.

- Na koniec chciałem zaproponować zabawę. Możecie ukraść jeden utwór z przeszłości swojego kolegi. Co by to było?

P.R.: Ja bym wziął z The Dumplings utwór „Love”.

J.K.: Serio?

P.R.: Strasznie go lubię.

J.K.: Zaskoczyłeś mnie teraz. Ja nikogo nie zaskoczę i powiem, że chciałbym napisać „Spadam”.

- Dziękuję za rozmowę.

Więcej o nowej płycie: TUTAJ.

SŁOWO DNIA

Zapraszamy do nas

Wesprzyj nas!
Nowy numer!

Zapraszamy do nas

Zgłoś news
POSŁUCHAJ
WIDEO