Sąsiedzkie zainteresowanie oraz natychmiastowa reakcja policjantów najprawdopodobniej uratowały życie 71-latkowi z Kielc.
Mężczyzna przez trzy dni nie wychodził z domu, czym zaniepokoił sąsiadów. Jak relacjonowali, drzwi jego mieszkania były zamknięte, a zza nich słychać było wciąż lejącą się wodę. Policjanci dostali się do środka przez uchylone okno. Jak się okazało, był to już ostatni moment na reakcję, bo 70-latek został znaleziony w ciężkim stanie i natychmiast trafił do szpitala.
A policjanci apelują by zwracać uwagę na osoby z naszego otoczenia. Przede wszystkim starsze lub samotne. Sprawdzajmy, czy nic im się złego nie dzieje i czy nie potrzebują naszej pomocy. Takie zwykłe zainteresowanie nierzadko może uratować komuś życie.