Dyskusja na temat ewentualnego powiększenia administracyjnych granic Kielc nabiera tempa. Podczas dzisiejszej (15 października) sesji Rady Miasta odbyła się w tej sprawie długa debata.
Przypomnijmy, że temat powrócił na agendę przede wszystkim za sprawą Macieja Jakubczyka, przewodniczącego Rady Miasta. Na jego propozycję dotyczącą powiększenia Kielc negatywnie zareagowali włodarze okolicznych gmin, a wokół sprawy nagromadziło się sporo emocji.
Emocji… które dziś nieco opadły – głównie za sprawą wystąpienia Jacka Strojnego – profesora Politechniki Rzeszowskiej i radnego stolicy Podkarpacia. Po swoim wykładzie odpowiadał również na pytania kieleckich rajców.
– Uważam, że dzisiejsze wystąpienie profesora Strojnego było niezwykle istotne i cenne z perspektywy dyskusji o potencjalnych działaniach dotyczących poszerzenia Kielc. Pokazał, jak przebiegało to w Rzeszowie i jakie korzyści czerpało z tego miasto – zauważa Marcin Stępniewski, przewodniczący klubu Prawa i Sprawiedliwości.
W swoim wystąpieniu profesor, powołując się na doświadczenia Rzeszowa, wskazywał, że miasto można powiększyć także w drodze porozumienia. Na ten aspekt sprawy wskazują także niektórzy radni.
– Spływają do mnie głosy mieszkańców najbliższych sołectw koło miasta, że chcieliby być Kielczanami z powrotem. Oni się wyprowadzili, bo np. były tam tańsze działki, ale wciąż czują się Kielczanami. Na pewno będą się wypowiadać w tym temacie, być może nawet zbierać podpisy – twierdzi Michał Piasecki, przewodniczący klubu Koalicji Obywatelskiej.
Być może jednak mieszkańców nie będzie trzeba pytać o zdanie, bo… po prostu ich nie będzie.
– Możliwe przecież, że będziemy przyłączali tereny, które w ogóle nie są zamieszkane i zurbanizowane, a które dają potencjał rozwoju dla Kielc. Przykładowo jakiejś gminy nie stać na zagospodarowanie takich obszarów, a Kielce otrzymałyby tereny inwestycyjne, które pozwolą rozkwitnąć, a mieszkańcom tej gminy zaoferują miejsca pracy. Trzeba wyznaczyć kierunki, które zaczniemy eksplorować – mówi Maciej Jakubczyk, przewodniczący Rady Miasta.
Pozytywnie dzisiejszą dyskusję oceniają także władze Kielc. Zauważają jednak, że administracyjne powiększenie stolicy Świętokrzyskiego nie jest jedynym ważnym tematem.
– Rozglądamy się za terenami w innych gminach, ale stoją przed nami wyzwania znalezienia środków na uzbrojenie terenów znajdujących się w granicach miasta, jak Nowy Malików, Niewachlów czy Kielecki Park Przemysłowy. Zgadzam się ze słowami, które padły (w wystąpieniu prof. Strojnego – przyp. red.), że poszerzenie granic miasta nie jest odpowiedzią i receptą na wszystkie bolączki miasta – wyjaśnia Agata Wojda, prezydent Kielc.
Podczas dzisiejszej sesji powołana ma zostać specjalna komisja ds. granic administracyjnych miasta.