Rodzinny sklep „Centrum Zabawek” przy ulicy Sienkiewicza 16 zostanie zlikwidowany. W związku z tym przez najbliższe dni trwać będzie wyprzedaż pozostałego asortymentu w promocyjnych cenach.
Udaliśmy się do sklepu, by porozmawiać z właścicielką, Anną Kolus. W rozmowie z nami zaznacza, że podjęcie decyzji o zamknięciu lokalu wiele ją kosztowało.
– Przyczyniły się do tego różne czynniki. Duży wpływ miały koszty, mała liczba klientów na Sienkiewicza, nieprzejezdne ulice w centrum i brak miejsc do parkowania. Po tylu latach zmienił się też handel. Wpływ na zamknięcie miał również COVID, sytuacja polityczna, ale też to, że po prostu rodzi się coraz mniej dzieci – wymienia nasza rozmówczyni.
Wiele gorzkich słów padło także pod adresem kieleckiego ratusza.
– Miasto chyba nie do końca wie, czego potrzebują przedsiębiorcy – szczególnie ci mali. Wiele wydarzeń organizowanych na Sienkiewicza nie jest skierowanych do lokalnych biznesów. Podczas "Budzenia Sienkiewki" sklepy są zastawiane przez stragany, a przecież najpierw powinno się wyjść do przedsiębiorców i umożliwić im wystawienie się, np. za symboliczną złotówkę – podkreśla Anna Kolus.
Obecnie trwa wyprzedaż pozostałego asortymentu, a w sklepie obowiązują duże obniżki (z wyjątkiem klocków LEGO).
Sklep „Centrum Zabawek” powstał w 1978 roku. Lokal będzie czynny do wyczerpania zapasów. Jest otwarty od poniedziałku do piątku w godzinach 10–18 oraz w soboty od 10 do 14.