Budynek już stoi, mali pacjenci mają trafić do niego w marcu przyszłego roku, ale w dalszym ciągu nie wiadomo, kto będzie ich tam leczył i zarządzał placówką. Formalne sprawy szpitalika dziecięcego wciąż nie zostały rozstrzygnięte, a tymczasem właśnie kończy się kadencja obecnych władz województwa świętokrzyskiego.
Szpitalik dotąd był instytucją osobną, teraz niewykluczone, że zostanie zmieniony na oddział dziecięcy przyłączony do szpitala na Czarnowie. Taki zresztą napis widnieje na budowanym właśnie obiekcie: Wojewódzki Szpital Zespolony. Oddziały pediatryczne. To jednak tylko jedno z możliwych rozwiązań. Inny scenariusz przewiduje, że oba szpitale zostaną połączone i powstanie z nich zupełnie nowy twór.
Tak czy owak w każdej z tych sytuacji nie wiadomo, kto będzie placówką zarządzał, i kto będzie dbał o zdrowie najmłodszych pacjentów. Obawy mają rodzice, ale przede wszystkim pracownicy obu szpitali, choć oczywiście największe ci, którzy obecnie są zatrudnieni w szpitaliku.
Mówi wicemarszałek, Grzegorz Świercz
{audio}Grzegorz Świercz|swiercz_szpitalik.mp3{/audio}
A to oczywiście delikatny „pstryczek w nos” obecnych dyrektorów placówek, czyli Jana Gierady i Włodzimierza Wielgusa.
W podobnym tonie wypowiada się marszałek, Adam Jarubas.
{audio}Adam Jarubas|jarubas_szpitalik.mp3{/audio}
W ostatnich dniach władze województwa przekazały 18 milionów złotych na wyposażenie nowej siedziby szpitalika.