Szpitalny Oddział Ratunkowy na kieleckim Czarnowie od rana przeżywa oblężenie. Wszystko za sprawą pacjentów, którzy trafiają tam z urazami ortopedycznymi.
- Jest gołoledź, a najbardziej niebezpieczne są chodniki wyłożone kostką oraz nawierzchnia na kieleckim deptaku. Karetki nie nadążają ze zwożeniem do nas pacjentów, a my nie nadążamy z ich rejestrowaniem - powiedziała nam Dorota Adamczyk-Krupska, ordynator oddziału.
Na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym w pierwszej kolejności przyjmowani są pacjenci przywożeni karetkami. Lekarze z Czarnowa apelują, by w miarę możliwości pacjenci zgłaszali się na inne oddziały ortopedyczne i do poradni dyżurujących.