Czy ranna w wypadku bezdomna kotka otrzymała pomoc, czy zmarła zostawiona na pewną śmierć przez pracowników schroniska dla bezdomnych zwierząt w Dyminach – to ma wyjaśnić dochodzenie prowadzone przez Powiatowego i Wojewódzkiego Lekarza Weterynarii w Kielcach.
Do zdarzenia doszło 29 lipca, o godzinie 20.35. Na miejsce wezwania pojechało dwóch pracowników schroniska – informuje Jarosław Sułek, zastępca Powiatowego Lekarza Weterynarii w Kielcach.
{audio}Mówi Jarosław Sułek|kotkazm3.mp3{/audio}
Według raportu z przeprowadzonej sekcji zwłok wynika, że zgon kotki nastąpił o 6 rano. Wynika z tego, że zwierze umierało w męczarniach całą noc.
{audio}Kontynuuje zastępca Powiatowego Lekarza Weterynarii|kotkazm4.mp3{/audio}
W związku z docierającymi do Powiatowego Inspektoratu Weterynaryjnego skargami na Arkę Nadziei – obecnego gospodarza placówki, wspólnie z Wojewódzkim Inspektoratem Weterynarii obie placówki przeprowadziły kontrolę w schronisku. Między innymi wyjaśniana będzie sprawa kotki z wypadku. Raport z dochodzenia znany będzie ok. 20 sierpnia.
Zmarła kotka zostawiła dwa 3-tygodniowe kocięta.