Na sesji Rady Miasta kieleccy radni udzielili absolutorium prezydentowi Kielc Wojciechowi Lubawskiemu za wykonanie budżetu za 2015 rok. Wcześniej pozytywną opinie w tej sprawie wydała Regionalna Izba Obrachunkowa.
Za udzieleniem absolutorium głosowało 10 radnych z koalicyjnych klubów Prawa i Sprawiedliwości i Porozumienia Samorządowego, 2 radnych niezrzeszonych oraz Stanisław Góźdź z Polskiego Stronnictwa Ludowego. Przeciw byli pozostali radni klubu PSL oraz wszyscy z Platformy Obywatelskiej i Sojuszu Lewicy Demokratycznego.
Przed głosowaniem przewodniczący każdego klubu mieli okazję do wystąpień i opinii dotyczącej budżetu. O ile radni Porozumienia Samorządowego i Prawa i Sprawiedliwości docenili wykonanie budżetu, to wiele uwag do niego mieli przedstawiciele opozycyjnych klubów. – Praktykę gigantomanii widać w mieście już od dawna. Wszelkie rekordy pobił pan w zeszłym roku przy okazji budowy nowych przystanków. Mamy świadomość jaki był zakres tej inwestycji i z jakich powodów mogła tyle kosztować. Jednak fatalny był nadzór tej inwestycji. Przez wiele miesięcy kielczanie mokli i żyli w chaosie komunikacyjnym. Pana reakcja pozostawiała wiele do życzenia. Czy wykonawca zapłacił kary umowne za opóźnienia w realizacji tej inwestycji? Nie wspomnę o tym, że mieszkańcy dalej mokną. To przykład na byle jakość jaka panuje w mieście. Od blisko dwóch lat mamy problem z kierowcami, którzy przejeżdżają z nadmierną prędkością przez północną pierzeje Rynku. Był pomysł woonerfu. I co? I nic. Nadal pozostaje nie załatwiona sprawa sprzedaży Korony Kielce – oskarżała Lubawskiego, Agata Wojda z Platformy Obywatelskiej.
Radny Jarosław Karyś skupił się wyliczeniach budżetowych, ale jak mówił, zrobił to celowo. – Jeżeli wszyscy myślą, że suche cyfry są nieważne, to mogę powiedzieć, że świadczą one o profesjonalizmie prezydenta – stwierdził Karyś.
Po głosowaniu Lubawski oskarżył radnych opozycji o to, że od dłuższego czasu sala sesyjna służy do „politycznych gier” – Odnoszę wrażenie, że reżim i dyscyplina partyjna przewyższa interesy miasta. W końcu co powiedzą koledzy i struktury partyjne. Z tego powodu jest mi przykro. Odniosę się do radnego Krzysztofa Adamczyka. Najpierw był pan w SLD, potem założył pan stowarzyszenie „Czas na Kielce”, żeby po roku działania uznać, że Kielce umierają. To prowadzi do schizofrenii. Co do Platformy Obywatelskiej, to uważam, że jesteście za bardzo uzależnieni od waszego głównego ideologa Artura Gierady. Trochę ze zdziwieniem patrzę na działania PSL-u. Mylą wam się pewne rzeczy, atak na Lubawskiego z atakiem na miasto. Ta sala stała się publiczną sceną polityczną. Na szczęście 13 do 10 i uzyskałem aprobatę tych swoich działań. Cyfry i wyniki nie dają podstawy, żeby takiej aprobaty nie uzyskać – mówił.