W czwartek (27 sierpnia) odbędzie się kolejna sesja Rady Miasta Kielce. Jak zapowiedział jej przewodniczący Maciej Jakubczyk, tym razem będzie ona poświęcona sprawie Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacji. O co chodzi?
Oczywiście o warty prawie miliard złotych przetarg na obsługę komunikacji miejskiej przez najbliższe 10 lat. Wybrany wykonawca będzie woził pasażerów od 1 stycznia 2028 roku. Samo postępowanie wzbudza jednak kontrowersje i zostało zaskarżone przez kilka biorących w nim udział firm. Jedną z nich jest właśnie MPK.
To nie pierwszy raz, gdy pracownicy spółki pojawią się na sesji. Byli już obecni podczas czerwcowych obrad Rady Miasta.
– W trakcie tej wizyty ustaliliśmy, że przeznaczymy jedną z sesji na rozmowy o problemach MPK. Powołana zostanie także komisja, która sprawdzi, jak funkcjonuje spółka, tak by miasto mogło przeanalizować, czy działa ona bez zarzutu – mówi Maciej Jakubczyk, przewodniczący Rady Miasta.
Wniosek o powołanie doraźnej komisji kontrolnej, która zajmie się Zarządem Transportu Miejskiego i MPK, złożyli już radni Prawa i Sprawiedliwości.
– To pokłosie dyskusji, które pojawiają się w kontekście transportu publicznego w Kielcach i obustronnych zarzutów między ZTM a MPK. Uważamy, że kontrola i weryfikacja faktów są niezbędne do tego, by współpraca na linii miasto–MPK się poprawiła – wyjaśnia Marcin Stępniewski, przewodniczący klubu PiS w Radzie Miasta.
Miasto Kielce jest mniejszościowym udziałowcem MPK i posiada 30 procent udziałów w spółce. Pozostałe 70 procent należy do spółki pracowniczej KASP.
Przewodniczący zapowiedział też, że podczas sesji do głosu zostaną dopuszczeni przedstawiciele MPK, o ile wcześniej złożą formalny wniosek.