Reklama Patronat Koncert życzeń Kontakt
Słuchaj nas: Kielce 107,9 FM | Busko-Zdrój 91,8 FM | Święty Krzyż 91,3 FM | Włoszczowa 94,4 FM
Tryb Ciemny
eM Radio
WŁĄCZ RADIO
OTWÓRZ NA TELEFONIE
Kod QR
Poprawa jest, ale czy wystarczająca, żeby „Marmury” przetrwały?
Maciej
2013 maja 09, 12:31

W środę sąd odroczył podjęcie decyzji w sprawie zmiany trybu postępowania upadłościowego spółki. Kolejny termin 26 czerwca. 

O zmianę trybu upadłości Kieleckiej Kopalni Surowców Mineralnych z restrukturyzacyjnej na likwidacyjną wnioskował sędzia komisarz nadzorujący postępowanie. Za układem są zarząd KKSM-u, pracownicy, związki zawodowe. – Upadłość układowa jest najlepszym rozwiązaniem – ocenił przed sądem Waldemar Kuchciak, przedstawiciel rady wierzycieli.

Mimo dobrych przesłanek, układ wciąż nie został zawarty. Zdaniem Maksymiliana Kostrzewy, prezesa KKSM, może to nastąpić jesienią. W toku rozprawy sędzia komisarz Tycjan Saltarski zaapelował o drugą szansę dla firmy, ale przy odroczeniu posiedzenia. Pod koniec czerwca sąd po raz kolejny zweryfikuje dotychczasowe działania firmy.

Problemy KKSM-u rozpoczęły się w 2011 roku, kiedy doszło do niekorzystnej prywatyzacji na rzecz spółki Dolnośląskie Surowce Skalne. Zanim Kopalnie zmieniły właściciela, były w dobrej kondycji finansowej. Przypomnijmy, że firma zatrudnia 330 osób i jak się okazuje, to zdecydowanie za dużo... Ze względu na rozmiar przedsiębiorstwa, „Marmury” nie mogą skorzystać ze wsparcia dla małych i średnich firm biorących udział w budowie autostrad.

W kwietniu w Sejmie  był głosowany projekt ustawy pozwalający na odzyskanie przez KKSM 65 mln zł od Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Jednak został odrzucony. Przeciwko przyjęciu ustawy byli posłowie koalicji PO-PSL.

Zdaniem Maksymiliana Kostrzewy, prezesa KKSM-u, pieniądze jakie mogą być uzyskane  z Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad gwarantowałyby spokojne funkcjonowanie firmy. Jego zdaniem likwidacja KKSM-u byłaby najgorszą z możliwości.

CZYTAJ DALEJ