Pod hasłem „Pokój i dobro” ulicami Kielc przeszły Orszaki Trzech Króli. Wydarzenie przyciągnęło na Plac Najświętszej Maryi Panny wiele osób. Wędrówkom mędrców towarzyszył śpiew kolęd.
Wydarzenie rozpoczęła Msza św. w bazylice katedralnej w Kielcach pod przewodnictwem ks. biskupa Jana Piotrowskiego. Tuż po niej na Plac Najświętszej Maryi Panny z różnych części miasta zaczęły przybywać poszczególne orszaki. Jako pierwszy przybył orszak pasterski ze Świętą Rodziną.
Z ulicy Jana Pawła II ze swymi darami dla Jezusa przybył Kacper, w którego wcielił się Zbigniew Kowalski, nauczyciel historii. Towarzyszyła mu grupa ze Stowarzyszenia Rekonstrukcji Historycznej 4 Pułku Piechoty Legionów. Zbigniew Kowalski w kieleckim Orszaku Trzech Króli uczestniczył już po raz czwarty, ale w roli króla wystąpił po raz pierwszy. Jak przyznaje, było to dla niego duże wyróżnienie. – Dla mnie to ogromna radość, że mogę razem z innymi przeżywać to święto – powiedział.
Jako drugi na Plac przybył orszak Melchiora. W postać króla wcielił Bertus Servaas, prezes klubu Vive Tauron Kielce. – Dla mnie to bardzo ważny dzień. A takie wydarzenia, jak to dzisiejsze łączy nas wszystkich: niezależnie od wieku, czy pochodzenia. Cieszę się, ze tak wiele osób tu przybyło – przyznał.
Zaraz po nim do szopki dotarł orszak Baltazara, w którego wcielił się Stanisław Rupniewski, były kielecki radny. – Ta rola jest dla mnie szczególna. Jestem szefem firmy, która zajmuje się bezpieczeństwem. Naszym darem dla Chrystusa była gaśnica. Wybierając akurat ten przedmiot chcieliśmy życzyć wszystkim, aby 2017 rok i kolejne lata były bezpieczne – powiedział Rupniewski. Mędrcowi towarzyszyli strażacy z Niewachlowa.
Podobnie jak w poprzednim roku, również i tym razem nie zabrakło tzw. spóźnionego orszaku. Poprowadził go Wit Chamera. Razem z nim szli policjanci i funkcjonariusze Aresztu Śledczego w Kielcach.
Wszystkim orszakom towarzyszył śpiew kolęd. Kolędowaniu przewodniczył Zespół Pozytywnie Nakręceni z Pińczowa. Na scenie ustawionej na Placu NMP wystąpił Zespół Pieśni i Tańca Kielce, wokaliści i orkiestra dęta.
W wydarzeniu wzięło udział wiele osób. - W orszaku biorę udział z całą rodziną już od kilku lat. Uważam, że to bardzo ważne. Z jednej strony możemy wspólnie spędzić czas, pośpiewać kolędy, a z drugiem pielęgnujemy tradycję - przyznała pani Irmina.
Posłuchaj homilii biskupa:
Zobacz zdjęcia: