Kieleckie szkoły jazdy są w coraz trudniejszej sytuacji. Liczba osób decydujących się na zdawanie egzaminów na prawo jazdy spada, a tym samym spada liczba kursantów.
Powody są dwa: znacznie trudniejsze egzaminy teoretyczne oraz niż demograficzny. – Dobry czas przeżywaliśmy w ubiegłym roku, gdy kielczanie spieszyli się, by zaliczać na starych zasadach. Teraz przestraszyli się słysząc, że zdawalność teorii wynosi raptem 30 procent. A tak było na początku roku – przyznaje jeden z właścicieli. Sporo szkół jazdy musiało z tego powodu zakończyć swoją działalność – obecnie w Kielcach funkcjonuje 37 takich placówek, rok temu było ich blisko 60. /top/