Miasto nie kupi pałacyku Honningmana przy ulicy Kościuszki w Kielcach. Taką decyzję podjęli radni na dzisiejszym posiedzeniu. Mieli oni wątpliwości co do zasadności tego zakupu.
Urzędnicy miejscy zaproponowali, aby zabytkowy obiekt stał się nową siedzibą Urzędu Stanu Cywilnego i pałacem ślubów. Cena jaką poniósłby budżet miasta za nabycie budynku to 4,5 miliona złotych. Tyle właśnie zarezerwowano w kasie miejskiej na to działanie. – Każde wojewódzkie miasto w Polsce ma tego typu obiekt. Kielce zasługują, żeby w swoich zasobach mieć budynek taki jak pałac Honningmana - mówi Filip Pietrzyk, dyrektor Wydziału Gospodarki Nieruchomościami i Geodezji.
Jeszcze przed sesją negatywnie w sprawie zakupu wyraziła się komisja gospodarki komunalnej rady miasta. Wątpliwości mieli też radni. – Sądzę, że w pierwszej kolejności miasto powinno się zająć zaniedbanymi zabytkami w rewitalizowanym centrum, którymi już dysponują Kielce - mówiła podczas sesji radna Agata Wojda.
Za kupnem pałacyku Honningmana opowiedziało się 10 radnych, przeciwnych było 11. Od głosu wstrzymało się 2 radnych.