W poniedziałek otwrta debata na temat zmiany nazwy kieleckiego teatru. Do wymiany argumentów zaprasza dyrektor instytucji.
Dyrektor kieleckiego Teatru imienia Stefana Żeromskiego, Piotr Szczerski chce zmienić nazwę placówki. Jako nowego patrona instytucji, którą kieruje zaproponował ściśle związanego z kielecką sceną Sławomira Mrożka.
Piotr Szczerski podkreśla, że ma wielki szacunek do twórczości Stefana Żeromskiego i nie umniejsza jego zasług. Dlatego chciałby uczcić postać pisarza nazywając jego imieniem dużą sceną. Jednocześnie uważa, że Mrożek jest dramaturgiem bardzo cenionym na świecie i związany był z kielecką sceną. Jednocześnie dyrektor Szczerski zapowiada, że nie byłaby to tylko zmiana szyldu. - To nie jest zmiana kosmetyczna, ale czasem trzeba dużych zmian. Wiadomo, żę i tak najważniejszą rzeczą jest zrobienie dobrego teatru. Ale dla wizerunku teatru to byłoby moim zdaniem lepsze.
Jestem przekonany, że pomysł wywoła gorącą dyskusję – podkreśla Szczerski i dodaje, że podporządkuje się opinii środowiska. Nie chce robić nic wbrew Kielcom – mówi.
Zdaniem Jacka Kowalczyka, dyrektor departamentu odpowiedzialnego m.in. za kulturę w urzędzie marszałkowskim, trzeba wysłuchać głosu autorytetów. Liczę na spotkanie przy okrągłych stole – podkreśla. - Mrożek nie powinien wywoływać dyskusji i czytając jego listy do dyrektora Szczerskiego, uznawał kielecki teatr za swój. Uzasadnienie jest, tylko boję sie, żebyśmy nie przenieśli tej dyskusji na temat, kto był lepszym pisarzem
Decyzję w sprawie zmiany nazwy teatru może podjąć samorząd województwa, ponieważ trzeba tego dokonać w statucie placówki – wyjaśnia Kowalczyk.