Już niebawem metamorfozie może ulec jeden z najbrzydszych fragmentów centrum Kielc – teren, który łączy ulice Bodzentyńską i Kaczyńskiego.
Do tej pory działka była wykorzystana jako parking, ale poza tym zupełnie w nią nie inwestowano. Dlaczego? Bo nieuregulowany był jej stan prawny. Pracownikom ratusza udało się jednak dotrzeć do nowych dokumentów, które rzucają na sprawę nowe światło.
– Nasza obecna wiedza pozwala na złożenie sprawy do sądu o uzyskanie praw do terenu w drodze zasiedzenia nieruchomości na rzecz skarbu państwa, a potem w ramach komunalizacji dla gminy Kielce. Jest na to duża szansa, bo byłoby to robione w trybie tzw. przepisów o mieniu opuszczonym - mówi Filip Pietrzyk, dyrektor Wydziału Gospodarki Nieruchomościami i Geodezji.