W niedzielę (31.01) zgłoszono włączenie się czujnika czadu w jednym z mieszkań przy ulicy Karłowicza w Kielcach. Według strażaków detektor sygnalizował zbyt wysokie stężenie gazu w pomieszczeniu. Prawdopodobnie wynikało to z niedrożności przewodów wentylacyjnych.
- Decyzją władz, kielczanie, którzy ogrzewają domy i mieszkania piecami węglowymi lub gazowymi otrzymują urządzenia wykrywające ulatniający się tlenek węgla. Dystrybucją, a także instalacją czujników zajmuje się Straż Miejska. Docelowo przedsięwzięcie ma objąć około 20-30 tysięcy mieszkań. Mieszkańcy Kielc nie będą ponosili kosztów zakupu ani montażu czujników – poinformowała Anna Ciulęba rzecznik prezydenta miasta.