Jest szansa na kolejną dużą inwestycję drogową w Kielcach. – Jeżeli uda się doprowadzić do jej realizacji, rozmachem będzie odpowiadać węzłowi Żelazna – obrazuje Jarosław Skrzydło, rzecznik Miejskiego Zarządu Dróg.
Mowa o południowej obwodnicy miasta, czyli lepszym połączeniu Barwinka z ulicą Krakowską.
- Ten obszar od lat siedemdziesiątych ma zablokowane możliwości inwestycyjne. Pojawiło się kilka propozycji, jak powinna wyglądać taka droga. Większość z nich nie spotkała się z akceptacją mieszkańców ze względu na konieczność licznych wyburzeń. Ostatecznie wybraliśmy koncepcję najmniej inwazyjną – wyjaśnia Skrzydło.
Chodzi o dwujezdniową obwodnicę w ciągu ulic Pakosz – Marmurowa – Husarska. Drogowcy planują również wybudowanie jednojezdniowego tzw. „sięgacza”, prowadzącego od ul. Osobnej do skrzyżowania z ul. Jagiellońską. Dzięki niemu można by infrastrukturalnie ożywić Pakosz. W fazie planów jest także imponujące rozwiązanie koncepcyjne – budowa węzła rozdzielczego, czyli wielkiego skrzyżowania o owalnym kształcie, które spinałoby wszystkie drogi dolotowe, a co najważniejsze doprowadziło do połączenie ulic Armii Krajowej i Pakosza.
Obecnie trwają prace nad zakończeniem projektu inwestycji, potem MZD wystąpi o decyzję środowiskową. Później wszystko będzie zależało od funduszy. – To ogromny projekt, którego miasto finansowo nie udźwignie samodzielnie. Zamierzamy jednak aplikować o środki z nowej perspektywy unijnej, jak w przypadku węzła Żelazna. Gdybyśmy je uzyskali, budowa mogłaby się rozpocząć nawet w 2017 roku - dodaje Skrzydło.